Czym tak naprawdę jest Parkour.
Zadałeś kiedyś sobie (albo komuś) pytanie "od czego powinienem zacząć trening parkour" ?? Jeśli ta to znaczy że nie wiesz czym tak naprawdę jest ta piękna sztuka. Le Parkour to nie umiejętność wykonania Dash'a , Reversa czy innej ewolucji. Parkour to sztuka/umiejętność INTELIGENTEGO przemieszczania się.
David Belle mówi :
Understand that this art has been created by few soldiers in Vietnam to escape or reach: and this is the spirit I'd like parkour to keep. You have to make the difference between what is useful and what is not in emergency situations.
Nie polega to na tym żeby potrafić wykonać jakąś ewolucje wszędzie obojętnie od sytuacji. To jest błędne myślenie ! Chodzi o to żeby w konkretnej sytuacji wykorzystać konkretną umiejętność Wykrzyknik To co w danym momencie jest użyteczne (useful) a co nie Wykrzyknik! tutaj Belle mówi o sytuacji awaryjnej że tak to przetłumacze bo mowa jest o tym jak powstał parkour. Musicie odróżnić który ruch jest przydatny w danej sytuacji. To że moj kolega potrafi zrobić dasha z 4 metrowego murku na grunt i potem rollem zakończyć nie znaczy ze to co on robi to pk. Bo właśnie mija się on z tym co mówi Belle a jak sądzę jest on autorytetem dla nas wszystkim w tych sprawach. Faktycznie w sytuacji zagrożenia zeskok z tych 4 metrów mógłby być szybszy ale my znamy inne (bezpieczniejsze) metody zejścia z takej wysokości i włśnie na tym to polega żeby nawet te z pozoru wolniejsze stały się szybsze. Ostatnio ktoś się mnie pytał od czego zacząć, powiedziałem żeby znalazł sobie miejsce i zaczął skakać. Wiecie czemu ? Bo nie sztuka jest wybierać miejscówki pod tricki lecz sztuką jest wykonywać tricki pod miejscówkę. I zapamiętajcie to bo w przeciwnym wypadku Wasze myślenie choć z dobrą wolą będzie błędne z tym co mówi David Belle.
Oczywistym jest że zaczynają się spory czy np Evo uprawiają parkour. David mowi że :
"So if you do acrobatics things on the street with no other goal than showing off, please don't say it's parkour. Acrobatics existed long time ago before parkour."
w wolnym tłumaczeniu słów
" jeśli "robisz" akrobatyczne triki an ulicy bez wiekszego celu niz popisywanie się to prosze nie nazywaj tego Parkour. Akrobatyka istniała na długo przed Parkourem."
Powiedzcie mi dlaczego ktoś zrobi siedflipa na schodach zamaist ich przeskoczyć ? Bo fajniej efektowniej to wygląda. Ale ! uwaga, dla niektórych ludzi (jak właśnie dla panów z Evo) taki sideflip to ruch w sumie juz można by powiedzieć naturalny i dlatego IMO można powiedzieć że oni uprawiają parkour bo nie robią tricku na siłę żeby tylko go zrobić, mają to na co mówi się FLOW. Ale nie o nich mialem mowic.
Na forum le-parkour.pl był temat o monotonii, naszym kolegom i koleżanką od pasjii zaczyna się nudzić na treningach. Jeśli doszliście do tego momentu to chyba juz powinniscie wiedziec na czym polega problem z monotnonią i z trreningami. Trening nie może wyglądać tak że katujecie jeden murek i kto zrobi na nim więcej trriczków ten więcej potrafi. Nie powiem Wam jak powinien wyglądać Wasz trening bo to kwestia człowieka. Polkin z teamu 3EX napisał
Weź pod uwagę to że my (jak i wiele innych osób) zaczynaliśmy bez kogoś kto byłby od nas lepszy i kto mógłby na bierząco pomagać korygować. Uczyliśmy się na własnych błędach i we własnym zakresie. Tak więc to że osoby zaczynające teraz mogą sobie wpaść na trening i popatrzeć to tylko duże ułatwienie. 1.5 roku temu nie było tego forum, wielu tutoriali w necie itp. Więc starajcie się polegać głównie na sobie i starać sie dochodzić do wszystkiego samemu (...)
Tutaj jeszcze przyszła mi do głowy myśl Sebastiena Foucana :
In practice, focus your attention in yourself more than to the outside world. [i wypowiedź z filmu Jump Britain, piszę z pamięci więc mogą być błędy] best practising is when you're alone (...) becouse you need to be focus on yourself, You can do a jump with your friend (...)it's ok but when you're alone it's different, you're a little bit affraid and you need to find why and you need to find the solution andd..... et cetera et cetera.
To taka mała dygresja apropo ćwiczenia samotnie. Dla nie znających języka angielskiego takie małe wytłumaczenie. Chodzi o to że kiedy biegamy z kolegami z teamu czy też z innymi traceurami możemy wykonać różne ewolucje (duże skoki i inne takie) ale kiedy jesteśmy sami pojawia się już strach, nie ma tego pędu który tworzą koledzy i np zatrzymujemy się przed przeszkodą. Właśnie dlatego samodzielny trening jest najlepszy bo musisz się skupić na samym sobie, zrozumieć czemu w takiej sytuacji Twoje ciało zachowuje się tak a nie inaczej (odmawia posłuszeństwa np) i znale�ć rozwiązanie.
Ok ale wracając do tematu treningu.
Nie przypominam sobie żebym miał kiedykolwiek jakiekolwiek systematyczne treningi. Nie jestem żadnym autorytetem ale powiem Wam że zauważyłem że cały czas jak się porszuam to tak jakbym trenował. Jak idę do lodówki to robię reversa przez fotel. Jak wchodzę po schodach (w domu ofcourse :P)to te 5 ostatnich stopni pokonuje monkeyem albo wskakuje na ręce. A co chcę Wam przez to powiedzieć ? Że jeśli będziecie wykorzystywać swoje umiejętności w odpowiednich momentach tak jak Wam podpowie ciało a nie rozum który mówi "o tu mógłbyś zrobić to i to to by fajnie wygladało" nie nie o to chodzi, jeszcze raz powtórzę to co napisał Belle :
You have to make the difference between what is useful and what is not in emergency situations.
[i tu coś czego nie dałem wcześniej a jest kontynuacją tej wypowiedzi]
Then You'll know what is parkour and what is not.
Teraz apropo tego iż jak napisał Gluken :
W związku z tym co napisał arvind, i z tym co zawarte jest w cytatach Davida Belle'a Parkour podzeiliłbym na 3 różne "części" (nie miałem pomysłu jak nazwać):
1. Parkour - "emergency situations" - Parkour używany w sytuacjach wyjątkowych ...
2. Parkour - "useful" - Parkour, w którym liczy się rozum i jak najumiejętniejsze wykożystanie zdobytej wiedzy (techniki) w pokonaniu trasy, a co zarazem idzie, w jak najprostszy, w jak "najużyteczniejszy" (useful) i w jak najbezpieczniejszy sposób
3. Parkour - "flow" - Parkour, w którym najważniejsza jest właśnie ta "gracja" poruszania się i płynność ruchów.
No wlasnie w tym jest problem, ze ludzie dziela parkour. Z tym ze te podzialy sa bardzo bardzo ryzykowne ! a sztuka jest polaczyc wszystko w jedno. To jak z breakdancem, ktoś mnie spytał ile trenuje breaka. Odpowied� ? nie trenuje breaka, ćwicze tylko powery bo to mi się podoba. Tak samo jak ćwiczenie samych vaultów nie jest parkour tak samo same powery nie są breakiem (mam nadzieje ze ujalem to w miare zrozumiale).
I jeszcze myśl Polkina apropo podziałów :
(...)rzeczą o której nie powinno sie zapominać (o której ja zdałem sobie sprawe dopiero niedawno) to taki czysty run. Bieg przez miasto wykorzystując elementy parkoura. W jak najprostrzej i jak najszybszej formie. W tym czasie nie robimy żadnego stawania i skupiania się na salcie z murka który dużo łatwiej było by przeskoczyć vaultem bąd� poprostu zakańczając dynamicznym lądowaniem. To wszystko powinno być jednym.
Podsumowując.... wiecie jak wygląda prawdiłowa reakcja na ten tekst ? Spytałem znajomego czy zrozumiał ten tekst (on mi kiedyś zadał pytanie od czego zacząć :) ) i wiecie co odpowiedział ?
Jeszcze się pytasz ? Ide poskakać !
komentarze :